Atrakcyjna stulatka czyli mała czarna

Coco Chanel powiedziała „narzuciłam czerń; również dziś jest ona silna, bo czerń jest ponad wszystko”. I tu się zdecydowanie nie zgadzam z wielką projektantką. Nie jestem wielbicielką tego koloru. Na palcach obu rąk mogę policzyć to, co mam czarnego w szafie. Za wyjątkiem MAŁEJ CZARNEJ. Kocham ją! W miłości niej zdecydowanie nie jestem odosobniona.

Idea małej czarnej sięga 1915 roku. Coco Chanel stworzyła ją, gdy reformowała ubrania kobiet. Projektując zainspirowała się krojem habitu. O jego praktyczności i funkcjonalności  przekonała się w dzieciństwie, które spędziła w sierocińcu prowadzonym przez zakonnice. Aby uprościć ówczesną suknię odpruła dekorację i tren oraz skróciła jej spódnicę – początkowo tylko do kostek. Wprowadziła też na salony czarny kolor, który wtedy kojarzony był z żałobą, a nie z eleganckim wyjściem z domu. Sukienka, która odsłoniła stopy sprawiła, że buty na obcasie awansowały do rangi pierwszoplanowego dodatku. Coco dodała jeszcze do kompletu torebkę, aby dama miała gdzie trzymać:  szminkę, puderniczkę i papierosy. Efekt? Kobiety „zakochały się” w małych czarnych. I tak jest do dzisiaj.

Mała czarna od 100 lat jest wdzięcznym polem do popisu dla kreatorów mody. Zdaniem Violi Śpiechowicz, projektantki mody,  współczesna  jej wersja może być uszyta  z  nowoczesnych tkanin, wykorzystywać efekt kontrastów typu mat-błysk, łączyć faktury. Może mieć konstrukcję architektoniczną lub swoim krojem przypominać kimono.  Ograniczeniem dla projektanta jest tylko kolor oraz jej długość – sukienka sięga najdalej za kolana.

July or August 1961, Paris, France — Fashion designer Coco Chanel adjusts the armhole of a model’s dress with an assistant. — Image by © Douglas Kirkland/CORBIS

Jak kameleon

Monika Jaruzelska, stylistka i współtwórczyni wydziału „Moda Media Marketing” w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, podkreśla znaczenie dodatków w stylizacji małej czarnej.

– Tajemnicą dobrego wyglądu jest takie zestawianie wszystkich elementów, aby nie tworzyć  konkurencji między nimi. Musimy zdecydować, czy na pierwszy plan wysuwamy oryginalną sukienkę, biżuterię czy torebkę  – podpowiada stylistka.

Jaruzelska lubi oryginalną biżuterię na tle prostej sukni lub zdecydowaną plamę koloru rozświetlająca czerń np. w postaci apaszki przewiązanej na torebce. Zwraca uwagę na wykorzystanie czystej czerwieni i żółci. Ponieważ są one silnymi barwami – dobrze jest zgasić je poprzez dodanie do nich białego akcentu. Taka paleta sprawia, że ubranie stanie się wyrafinowane kolorystycznie. Mała czarna to strój uniwersalny. Niemalże nie ma okazji (za wyjątkiem balów),  podczas których będzie niestosowna. Może także pełnić rolę pogotowia ratunkowego, gdy rano wychodzi się do pracy, a wieczorem trzeba zabłysnąć  na bankiecie lub oficjalnej kolacji.

– To kameleon. Bardzo dużo zależy od dodatków. Marynarka, apaszka na szyi i duża torba tworzy wersję do pracy. Jeśli zdejmiemy żakiet i apaszkę oraz dodamy biżuterię – stanie się ubraniem wizytowym – mówi Viola Śpiechowicz.

Dlatego mała czarna uszyta z dobrego gatunku materiału o przemyślanym fasonie jest jednym z pierwszych zakupów kobiety dbającej o swój wizerunek. Jeśli znajdzie się w szafie – ułatwia życie właścicielce.

Buty i torebka

Pracująca kobieta musi być ubrana stosowanie do okazji, pozycji zawodowej i swojego wyglądu. Na szczęście akcesoria rządzą się innymi prawami. Ich dobór może być dowodem na fantazję właścicielki, pokazać jej gust i zainteresowanie. Taką rolę od kilkudziesięciu lat pełnią torebki. Legendarne modele, np. 2.55 Chanel (została wprowadzona do sprzedaży w lutym 1955 roku – stąd nazwa) są obiektem pożądania elegantek na całym świecie. Mogą kosztować tyle, ile mały samochód. Nie trzeba jednak wydawać fortuny, aby zadawać szyku torebką. Pod warunkiem, że będzie ona z wysokiej jakości materiałów i o pięknym kształcie.

Zdaniem Moniki Jaruzelskiej dobór torebki do małej czarnej powinien wynikać z charakteru spotkania. Przykład? Do teatru, na zasiadane przyjęcie czy na pokaz mody można zabrać ze sobą kopertówkę. Znajdzie ona wygodne miejsce na kolanach właścicielki lub przy sztućcach. Bo malutka kopertka to wyjątek od reguły mówiącej, że torebek nie kładzie się na stole. 

Jednak na bankiet ze szwedzkim stołem czy na przyjęcie do ogrodu wygodniejsza będzie torebka z uszami, które pozwolą założyć ją na ramię lub przewiesić przez rękę.

Natomiast codzienna torebka dobrana do małej czarnej sprawi, że sukienka straci wizytowy charakter, ale zachowa elegancję.  I jeszcze pantofle na obcasie. Są obsesją  kobiet. Bez nich nie byłoby: bajki o Kopciuszku, filmu „Pretty woman” oraz  serialu „Seks w wielkim mieście”.  Obecnie najmodniejsze są buty na niebotycznych obcasach. Królują kolorowe skóry, różne faktury, fantazyjne fasony pantofli i obcasów.  W przypadku małej czarnej ważne jest, aby dopasować styl butów i sukienki. Jeśli mała czarna jest awangardowa, to szpilki również.

/fragmenty artykułu 3/2010 Businessman.pl/

Coco Chanel, couturiËre franÁaise. Paris, 1936. Photo colorisÈe. LIP-28371

mira

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.